I prosze nastepne sie wyjasnilo:
Nie ma możliwości oclenia takiego samochodu! Niestety, bardzo często
zdarza się, ze cudzoziemcy z różnych powodów zostawiają ( tzn.
sprzedają) swoje samochody w Polsce i wyjeżdzają. Szczęśliwy nabywca
takiego pojazdu zgłasza się do Urzędu Celnego chcąc oclić pojazd i tu
czeka go niemiła niespodzianka. Zgodnie z obowiązującym od 17 X 99 r.
Kodeksem karnym skarbowym celnik owszem, przyjmie zgłoszenie celne,
ale natychmiast postępowanie celne zawiesi. Tzn. rozpocznie
postępowanie w sprawie popełnienia przestępstwa skarbowego. A więc
osoba taka będzie w zasadzie podejrzana i celnicy ją przesłuchają,
postawią zarzut kupna towaru sprowadzonego do Polski bez opłacenia cła
i zabiorą zgłoszony samochód. Dzieje się tak dlatego, gdyż w
rozumieniu polskiego prawa samochód, którym wjechał do Polski
cudzoziemiec, został na granicy czasowo zwolniony z cła, pod
warunkiem, że po jakimś czasie z Polski wyjedzie. Jeżeli nie wyjechał,
to znaczy że popełniono przestępstwo a kupujący samochód nabył go
nielegalnie. Grozi za to kara!!!, niestety.
Pozdr.
Pabchu ;)
mój koleś tak zrobił i miał tylko ten problem że nie miał książki pojazdu(?)
czy czegoś tam bo niemiec wyrejestrował auto za granicą. Jedyne z czym był
problem to z tym że zastanawiali się czy ma za kartę zapłacić 50, 500 czy
1000 pln. Sprawa się ciągnęła parę miesięcy ale w końcu zapłacił 50 pln
(+200 w łapę dla pani z okienka za ładną blachę z fajnym numerem) i po
zabawie.
T.
PS Aha, jako że przed rejestracją auto woził na lawecie na przegląd to
musiał jeszcze "pokombinować" z przeglądem bo nie chcieli go nawet na
przegląd wpuszczać.
Dodam że auto było przywiezione bezwypadkowe.